Koszmarna pogoda u nas dzisiaj, leje strasznie i jest zimno, chyba juz lato się z nami zegna...
Przez tą pogodę nie mogę dojść do siebie, popijam drugą kawę ( dzięki Bogu za kawę), ale na razie bez efektu.
Nawet Misiek śpi cały czas i nie ma ochoty na zabawy, chociaż on praktycznie tylko śpi :)
Ale są i plusy deszczu, nie muszę latac z konefką i wszystkiego podlewac, bo nie mamy jeszcze zrobionego kranu na zewnątrz, no i widzę ze hortensja się przyjęła.
Chyba jednak się poświęcę i skoczę z parasolem do sadu pozbierać jabłek i upiekę szarlotkę, jak przykładna żona :)
Czyż to nie wspaniałe, ze mogę sobie wyjsc do własnego sadu i pozbierać jabłek kiedy tylko chce!
Ciągle nie mogę się tym nacieszyć :)
Nawet w deszcz :)
p.s. piosenka na dziś: Trwaj chwilo trwaj -Elżbieta Adamiak
Dojrzewające brzoskwinie