poniedziałek, 19 kwietnia 2010

"Kwiat pustyni"


Witam, czasem coś napiszę o filmach, ponieważ namawia mnie gorąco do tego moja ukochana przyjaciółka:). Uwielbiam zarówno czytac książki, jak i oglądac filmy. Kiedyś oglądałam więcej, teraz juz na to mam mniej czasu, więc wybieram tylko te filmy godne uwagi. M. liczy się z moim zdaniem i to dodaje mi skrzydeł :)
Wczoraj obejrzałam film "Kwiat pustyni" na podstawie książki Waris Dirie pod tym samym tytułem. Jest to film biograficzny i opowiada losy dziewczyny z Somalii, która zostaje światową modelką i której zdjęcia zdobią okładki wszystkich prestiżowych magazynów.
I oczywiście najważniejszy wątek-obrzezania kobiet w Afryce.
Film na przemian wstrząsa, a na przemian rozśmiesza, ale chyba taki był zamysł rezyserki. Film ogląda się naprawdę przyjemnie. Rolę młodziutkiej Waris gra Liva Kebede, prześliczna aktorka, można się zapatrzec :). Mi osobiście podobała się gra Sally Hawkins, grająca przyjaciółkę Waris i Craig Robinson, współlokator i chwilowy małżonek. Słyszałam opinie, ze film jest za mało biograficzny, ze za duzo w nim jest poruszany wątek okaleczania, ale myślę ze Waris jest zadowolona (oczywiście mogę tylko gdybać), ponieważ film nie jest typową laurką na jej cześć, ale formą walki , która ona przeciez ciągle prowadzi. ONZ podaje, że na świecie obrzeza się ok 6000 kobiet dziennie. Waris Dirie miała na tyle odwagi by mówic o tym głośno, a ile jest ofiar które nie mówią o swojej tragedii...
Po filmie obejrzałam wywiad z Waris i jestem zachwycona, nie tyle jej piękną urodą, ale właśnie spełnieniem, jako kobiety, jej siłą i aktywnością w walce o polepszenie bytu afrykańskich kobiet.
Jak sama mówi: "kobiety to kręgosłup Afryki".

wtorek, 13 kwietnia 2010

Fotki

Witam,
Jak obiecałam, tak też czynię i dołączam zdjęcie wykarczowanych pożeczek i malin.

Widac roznicę :)

I jeszcze parę zdjęc z remontu (neverending story)

Mamy juz otwór na schody, ja byłam za kręconymi, ale druga połowa za prostymi, więc....widac, kto wygrał :)


pył, wszędzie pył... ale juz kończymy kładzenie płyt k-g na sufity :)

I tak na osłodę:)