

Osoba Temple Grandin, nie jest mi obca, też jestem zootechnikiem, czekałam z niecierpliwocią i pochlonęlam film. Szkoda,że został zrobiony dla telewizji, bo Claire Danes (chylę czolo) spokojnie mogłaby powalczyć o Oskara z Natalie Portman(i pewnie by wygrała:)). Temple jest osobą genialną i to nie ulega dyskusji. Jest autystyczna i postrzega swiat obrazami, a przeze mnie uwielbiana za to w jaki sposób rozumie zwierzęta i ile dla nich zrobiła. Zetknęłam się z jej osobą jak pisałam prace na temat humanitarnego traktowania zwierząt (w transporcie i w rzeźni, zaprojktowala wiele urządzeń do humanitarnego uboju, co jest pokazane w filmie).
Film jest biografią, historia wciągająca bo prawdziwa, jak dziewczyna pokonuje autyzm(nie dosłownie) i ciężką pracą osiąga zamierzone cele. Zawsze może liczyć na wsparcie rodziny, warto napisac, ze matkę gra Julia Ormond. Temple urodzila się w latach 60-tych, kiedy autyzm byl źle odbierany i to również jest pokazane, nietolerancja dla ludzi nieprzystosowanych spoolecznie i do tego walka kobiety o przebicie się w męskim swiecie.
Temple Grandin napisała wiele książek, niestety malo(chyba tylko dwie) jest przetlumaczonych, a szkoda.
Dzis jest cenionym naukowcem, dla mnie wzorem do naśladowania przy pracy ze zwierzętami i wspaniała odważną kobietą.

The Way Back reż. Peter Weir ("stowarzyszenie umarłych poetów", "Truman Show")
Film na podstawie książki Sławomira Rawicza "Długi marsz". Od razu powiem, że książki nie czytałam, ale na pewno przeczytam. Ci co czytali pewnie Cały czas dyskutują o tym czy historia jest ukradziona czy nie, ja nie wnikam, piszę o filmie, a historia az się prosi o sfilmowanie.
Film pokazuje ucieczkę grupy więźniów z sowieckiego guŁagu w roku 1940. Wyprawa od przez syberyjska tajgę, Mongolię, Chiny, Tybet i przez Himalaje az do Indii. Szaleństwo, ale jedyna mozliwosc walki o wolnosc. Nie wszystkim się udaje, ale jak sami mówią, umierają jako wolni ludzie. Film o heroiźmie, walce ze sobą, wytrwalosci, cierpieniu. Zaciskało mi się gardło ze wzruszenia. Czytałam dużo złych opinii o filmie, ale się nie zraziłam. Owszem jest to obraz widziany trochę oczami hollywoodzkiego reżysera, i na to trzeba przymknąć oko, mimo to uważam że warto zobaczyć. Mamy pod nos podtykane komercyjne głupiutkie filmiki z gwiazdami kina, więc jak trafia się cos innego warto zainwestowac czas. Dodam piękne zdjęcia.
Mimo całego skandalu związanego z książką, historia żyje nadal, w zeszłym roku dwóch Polaków („Long Walk Expedition”) wyruszyło na wyprawę by upamiętnic niezywklą historię, wielką przygodę i oddac hold wszystkim Polakom zesłańcom.