wtorek, 30 sierpnia 2011

Filmowo

A oto kilka filmów, które nie są może dziełami sztuki, ale wywarły na mnie wrażenie.

Historia miłości ojca do dzieci, jest to podróż Uxbala (w tej roli niesamowity Javier Bardem!) przez ojcostwo, miłość, duchowość, przestępczość,poczucie winy i śmiertelności wśród niebezpiecznych podziemi Barcelony. Życie w tym filmie zatacza koło, ile ojciec jest w stanie zrobić i przekazać dzieciom za nim odejdzie. Troche taki marsz ku samozniszczeniu.I to ciągle wyciaganie ręki po pieniadze. Odniosłam mimo to na końcu wrażenie, że śmierć jest odkupieniem i potrafi być piękna.
Film jest ciężki i długi :), ale warto go zobaczyć.

W następstwie zabójstwa Abrahama Lincolna, siedmiu mężczyzn i jedna kobieta Mary Surratt (Robin Wright) zostają aresztowani i oskarżeni o spiskowanie w celu zabicia prezydenta, wiceprezydenta i sekretarza stanu. Surratt jest właścicielką pensjonatu, w którym spiskowcy spotykali się i planowali zamachy. Obrońcą oskarżonej, zostaje młody prawnik, wojenny bohater Frederick Aiken (James McAvoy).Na początku niechętny, zaczyna zdawać sobie sprawę,że kobieta może być niewinna. Będzie walczył, ale cały naród jest w żałobie po ukochanym prezydencie i koniecznie chce jak najszybciej skazać morderców.
Dodam, że jestem uzależniona od filmów, których akcja toczy się na sali sądowej :),a reżyserem jest Robert Redford.

Abner Meecham (Hal Holbrook) ucieka z domu starców po trzymiesięcznym pobycie wraca do domu i odkrywa, że jego syn wydzierżawił rodzinne gospodartwo jego odwiecznemu wrogowi Lonzo Choat (Ray McKinnon). Gdy Lonzo odmawia opuszczenia farmy, Abner postanawia zamieszkać w starym domku najemcy i rozgoryczony staje do walki o swój majątek.
Bardzo dobra rola Holbrooka, świetne dialogi i klimat. A i zapomniałam córke Lonzo gra Mia Wasikowaska ( nowa Jane Eyre, ale to już inna historia :)).

Thiller inspirowany aktualnymi wydarzaniami politycznymi. Kathy Bolkovac (Rachel Weisz) policjantka z Nebraski, przyjmuje ofertę pracy w siłach pokojowych ONZ w Bośni. Misja ma na celu odbudowę państwa po wojnie. Na miejscu odkrywa aferę dotyczącą handlu kobietami i intrygi korupcyjne.
Brutalny,przygnębiający, dosadnie pokazuje kulisy świata przestępczości. Temat nie jest nowy, film jest prosty i surowy, ale myśle że tego typu tematy powiny być realizowane i ciągle przpominane, dlatego uważam, że warto obejrzeć dla własnej świadomości.




niedziela, 19 czerwca 2011

:)

Wiem, bardzo dawno nic nie pisałam, ale jakoś tak brak czasu i weny :)Sezon remontowy ruszył, kończe kurs ang i cały czas się zastanawiam czy iśc na kolejne studia, myśle o filologii ang. Tak więc mam co robic i o czym myślec. Już prawie mamy skończone ogrodzenie, jeszcze tylko brama i furtka i nie mogę się doczekac jak wreszcie Aki będzie biegał po własnych włościach. Bida tylko leży przy oknie i tęskno patrzy jak inne psiaki śmigają, ale niestety nie mamy odwagi,żeby puścic go samopas, jak widzi kury aż się obiluzje, wolę nie ryzykowac sprzeczek z sąsiadami.

A to najpięknijsza tęcza w moim życiu, dosłownie złapałam ją przed sekundą :)
I skalniak, wymaga jezcze wiele pracy, ale komu się spieszy :)
Jestem wielbcielką róży i lawendy, a ta jest wyjątkowa pierwszy raz zakwitła w tym roku.
i furtka :)

czwartek, 14 kwietnia 2011

Temple Grandin



Osoba Temple Grandin, nie jest mi obca, też jestem zootechnikiem, czekałam z niecierpliwocią i pochlonęlam film. Szkoda,że został zrobiony dla telewizji, bo Claire Danes (chylę czolo) spokojnie mogłaby powalczyć o Oskara z Natalie Portman(i pewnie by wygrała:)). Temple jest osobą genialną i to nie ulega dyskusji. Jest autystyczna i postrzega swiat obrazami, a przeze mnie uwielbiana za to w jaki sposób rozumie zwierzęta i ile dla nich zrobiła. Zetknęłam się z jej osobą jak pisałam prace na temat humanitarnego traktowania zwierząt (w transporcie i w rzeźni, zaprojktowala wiele urządzeń do humanitarnego uboju, co jest pokazane w filmie).
Film jest biografią, historia wciągająca bo prawdziwa, jak dziewczyna pokonuje autyzm(nie dosłownie) i ciężką pracą osiąga zamierzone cele. Zawsze może liczyć na wsparcie rodziny, warto napisac, ze matkę gra Julia Ormond. Temple urodzila się w latach 60-tych, kiedy autyzm byl źle odbierany i to również jest pokazane, nietolerancja dla ludzi nieprzystosowanych spoolecznie i do tego walka kobiety o przebicie się w męskim swiecie.
Temple Grandin napisała wiele książek, niestety malo(chyba tylko dwie) jest przetlumaczonych, a szkoda.
Dzis jest cenionym naukowcem, dla mnie wzorem do naśladowania przy pracy ze zwierzętami i wspaniała odważną kobietą.

środa, 6 kwietnia 2011

Niepokonani



The Way Back reż. Peter Weir ("stowarzyszenie umarłych poetów", "Truman Show")
Film na podstawie książki Sławomira Rawicza "Długi marsz". Od razu powiem, że książki nie czytałam, ale na pewno przeczytam. Ci co czytali pewnie Cały czas dyskutują o tym czy historia jest ukradziona czy nie, ja nie wnikam, piszę o filmie, a historia az się prosi o sfilmowanie.
Film pokazuje ucieczkę grupy więźniów z sowieckiego guŁagu w roku 1940. Wyprawa od przez syberyjska tajgę, Mongolię, Chiny, Tybet i przez Himalaje az do Indii. Szaleństwo, ale jedyna mozliwosc walki o wolnosc. Nie wszystkim się udaje, ale jak sami mówią, umierają jako wolni ludzie. Film o heroiźmie, walce ze sobą, wytrwalosci, cierpieniu. Zaciskało mi się gardło ze wzruszenia. Czytałam dużo złych opinii o filmie, ale się nie zraziłam. Owszem jest to obraz widziany trochę oczami hollywoodzkiego reżysera, i na to trzeba przymknąć oko, mimo to uważam że warto zobaczyć. Mamy pod nos podtykane komercyjne głupiutkie filmiki z gwiazdami kina, więc jak trafia się cos innego warto zainwestowac czas. Dodam piękne zdjęcia.
Mimo całego skandalu związanego z książką, historia żyje nadal, w zeszłym roku dwóch Polaków („Long Walk Expedition”) wyruszyło na wyprawę by upamiętnic niezywklą historię, wielką przygodę i oddac hold wszystkim Polakom zesłańcom.

czwartek, 24 marca 2011

Będę silna !



Hmm
Zaczęłam biegac. Kupiłam ladne butki do biegania w terenie, asfalt u nas zostaje jak na razie w sferze marzeń ( postaram się zamiescic wkrótce parę zdjęć, w jakim terenach przyszło mi życ). Postanowiłam zadbać o kondycje i oczywiście, co jest w mojej sytuacji priorytetem schudnąć. I to koniecznie! Zawsze miałam slabą wolę to tego typu wyzwań, ale ze figura trochę mi się rozszerzyła :), trzeba cos zmienic.
Jakos się trzymałam dopóki intensywnie jezdzilam konno, a ze ostatnimi czasy nie mam jak, wiec...
Powiem krótko, bieganie jest koszmarne!
Chyba ja nie umiem biegac. Nie mam kompletnie kondycji, dysze, sapie i zabarwiam się na czerwono. Ale zaciskam zęby, w końcu to chyba ostatni dzwonek :)
Przytoczę tu pewną anegdotkę: koleżanka z kursu angielskiego, jak jej powiedziałam ile mam lat (zdradzam 31:)), odpowiedziala uwaga, że: ona tez by chciała w moim wieku byc taka pogodna !!!
Nic nie odpowiedzialam :)

Wracając, walczę z bieganiem, dzięki Bogu mam psa, który kocha biegac, bo gdyby nie on to nie wiem czy by mi się chciało.
Może macie jakieś rady, albo grupę wsparcia?
Każda pomoc mile widziana! :)

PS.
dzisiaj przywożą nam palety pustaków, rusza wiosenny remont domu, nareszcie, będę informować.:)

Elizabeth Taylor





Wspomnienie.
Byla inna od gwiazdek, które błyszczą teraz. Byla prawdziwą gwiazdą. Oczywiście pierwsza rola jaka przychodzi mi do głowy to "Kleopatra", nie za bardzo lubię ten film, ale od Liz oczu nie da się oderwać. I oczywiście "Kto się boi Virginii Woolf?", jeden z moich ulubionych. Przeszła wiele w życiu prywatnym, choroby i rozstania. Razem z jej odejściem skończyła się pewna epoka kina.
Odeszła legenda.
[*]

poniedziałek, 21 marca 2011

piątek, 11 marca 2011

Downton Abbey-oglądacie?







Rodzina lordowska Crawley i ich pracownicy w wielkiej posiadlosci Dawnton Abbey.
Serial z historią w tle, piękne kostiumy (Julian Fellowes),romanse i dramat angielski w najlepszym wydaniu. Obserwujemy zmagania o utrymanie rezydencji, dziedzice giną w katastrofie Tytanica, oczywicie rozmowy, jak i intrygi w niegnagannych manierach i uprzejmosciach. Intrygi to się dopiero dzieją między slużbą :)
I oczywiscie Maggie Smith!
Czego chciec więcej, swietna gra, wciągające intrygi, lekki humor, angielski klimat.
Jeszcze raz muszę dodac-piękne kostiumy :):)
Dla mnie cudo.
Polecam

czwartek, 10 lutego 2011

Lawenda

Każda szanująca się gospodyni na wsi powinna miec ogród ziołowy. Ja niestety nie posiadam ręki do uprawy ziół. Ale skoro to będzie moja pierwsza wiosna w moim ukochanym własnym domu, więc jeszcze raz zbieram się w sobie i postaram się ponownie cos zasiać. Dodam, że do kwiatów mam rękę (no bywa, że ze storczykami czasem przegrywam :(), tylko te uparte zioła dają mi w kosc.
Bazylie nałogowo kupuję już pięknie odhodowaną gdzie tylko się da, bo nie potrafię bez niej życ i odkąd zaczęłam jesc świeżą, nigdy już nie tknę suszonej.
Ostatnio kupiłam mięte, oczywiście w wersji gotowej :) w tym malutkich doniczkach, niestety szybko przekwitają takie zioła, ale koleżanka doradziła mi aby od razu przesadzić do większej doniczki ze świeżą ziemią, wtedy będą Żyły znacznie dłużej. Tak też uczyniłam i faktycznie na mięte to podzialalo.
Natomiast wracając do lawendy, jestem oczywiście w niej zakochana, w jej wyglądzie, zapachu, mam trochę już trzyletniej lawendy w ogrodzie, z sadzonek i calkiem dobrze sobie radzi, biorąc pod uwagę górskie zimy.
Ale postanowiłam, że w przyszlosci będę miala wokół domu mnóstwo pachnącej lawendy, między ścieżkami, skalniakami itp., więc wkraczając na wyższy poziom, uwaga-biorę się za nasiona, teraz powinnam uslyszec brawa zachęty i wsparcia :):)
Udając się do źródła, czyli na http://www.lawendowepole.pl/, gdzie autorka opisuje jak sadzic lawendę z nasion, postanowiłam zrobić to jak Bóg przykazał.
O dalszych postępach mojej misji, poinformuję.
Teraz się żegnam i Idę na poszukiwanie piasku.





Tak wygląda moja lawenda dzisiaj po śniegach ( oby już nie sypało, tak dzisiaj pięknie)

wtorek, 8 lutego 2011

Seriale

Jestem serialową dziewczyną. Uwielbiam seriale medyczne i wszystkie dziejące się na sali sądowej, katuje Housa, Chirurgów, Mercy, The Good wife itd. Ale ostatnio zaczęłam oglądac troszkę inne no i przepadłam :)
Pierwszy z nich to The Big C

Opowiada o Cathy, w tej roli Laura Linney,która mieszka sobie wygodnie na przedmiesciach, gdy nagle dowiaduje się że ma nowotwór. I teraz wszystko się zmieni :)
Uwielbiam w tym serialu jeszcze uczennice Cathy, Andree i przystojnego malarza Lennego.
I zostając przy Lennim (nie jestem pewna czy tak się odmienia), czyli Idris Elba,hmmm :), gra w kolejnym serialu, który również ostatnio śledzę.

Jest to psychologiczny kryminał, Idris Elba wciela się w postac policjanta, zmagającego się z własnymi demonami. Każda sprawa do rozwiązania jest mroczna i brutalna. I do tego znakomite kreacje, no i mamy perełkę.
Znakomity pomysł relacji Luthera z morderczynią Alice :)
Zostając w brtyjskim klimacie sięgnę teraz do klasyki czyli nowej wersji Sherlocka Holmesa.

Od razu napisze, że strasznie podoba mi się muzyka, pasuje mi do Sherlocka.
Nie bede pisać o czym jest serial, bo pewnie wszyscy się domyślają, zagadki i genialny umysł detektywa. Jestem pod wielkim wrażeniem i czekam na więcej historii w stylu rodem z powieści sir Artura.Kolejny brytyjski aktor, który jest fenomenalny.

wtorek, 1 lutego 2011

Zimowy sen


Ostatnio chyba jakoś popadłam w jakiś sen zimowy, idę na spacery z czteronożnymi i ciągle zapominam zabrać aparatu a nawet komórki, aby przedstawić zmiany jakie u nich zaszły. Aki zmężniał i czyni postrach we wsi :), no i jest po kastracji. Wiktor natomiast regularnie go ustawia i na nic mu nie pozwala :)

Zima "pełną gębą", muszę przyznać, że to jest moja pierwsza taka zima, jak chodzę po tym świecie. W końcu mieszkam w górach, nie powinnam się dziwic, no ale to wogóle moja pierwsza zima w górach, ja mieszczuch, nawet nie myślałam ze na tym świecie może byc tyle śniegu :)

Z ciekawostek to jeszcze powiem, że mieliśmy mega przygodę w sama wigilię, a dokładnie okazało się ze rura nam pękła w ścianie, w łazience no i zlekka ściana nam się zawaliła. Wyobrażacie sobie, stół nakryty, goście w domu a tu bach. Teraz to juz mam uśmiech na twarzy, ale wtedy to był dramat. Na szczęście udało się w miarę szybko naprawic.

Dzisiaj króciutko, ponieważ mój ukochany właśnie przyniósł mi prezent, "Rock Mann" Wojciecha Manna i wybaczcie, ale nie mogę się doczekać jak zacznę ją czytac.

Dobranoc :)



poniedziałek, 31 stycznia 2011

Black Swan



Uwielbiam filmy o tańcu, wszelakiego rodzaju, no może bardziej wole filmy o koniach :), ale wracając, oglądałam ten film jeszcze w zeszłym roku, kiedy nawet nie myślałam że okaże się tak dobry. Wielbiciele kina wiedzą co może ich czekac decydując się na film tegoż reżysera-Darren Aronofsky, ostani film "Zapaśnik" i lepiej znany "Requiem dla snu". Młoda baletnica Nina, w tej roli zmysłowa Natalie Portman dostaje główną role w Jeziorze Łabędzim, cel, spełnienie marzeń każdej tancerki. Rola jest trudna, dwa oblicza Odett, królowej łabędzi, czy Nina sobie poradzi?
Świat rzeczywisty przeplata się ze snem, zatracamy się w tej wizji, ale za to z jaką pasją. Gdzieś wyczytałam bardzo pasujące zdanie o Portman: "z obłędem jej do twarzy", i bardzo mi się podoba, Złoty Glob za najlepsza aktorka w dramacie.
Dodam jeszcze, ze gra również Winona Ryder, dawno jej nie widziałam, a lubię :)
W każdym razie polecam!