piątek, 4 czerwca 2010

Deszcz

Czy wreszcie przestanie padac?
Juz nawet nie będę pisać o dramatach ludzi, którzy potracili dorobki życia, teraz dopiero wiem, co przeżywają gdy mam własny dom i drżę o niego przy każdym ostatnim, najmniejszym deszczu. Co prawda mieszkam wysoko na górce, ale nawet na górce obsuwają się domy i zalane pola uprawne. Oby powoli tylko zaczęło juz byc cieplej i bardziej sucho. Wszystkiego uczę się od ludzi, którzy żyją na wsi, na przykład że teraz też będzie źle, jakby wyszło słońce, bo ziemia za bardzo się ściśnie, no i wiadomo co będzie z plonami...Czuje się, jak głupia szara gęś, ale wierzę że dzięki temu wyciągnę naukę. Całe życie się uczymy :)
Fachowca dzisiaj nie było, bo oczywiście lało, ale ma byc jutro, więc jak cokolwiek się zmieni to załączę trochę zdjęć.
Trzymajcie kciuki!













ps. Zaczęliśmy robic wielki skalniak, została nam kupa ziemi po kopanym odwodnieniu w zeszłym roku i mam w planie obsadzić go wrzosami, albo lawendą(jestem zakochana w lawendzie, sadzę ją gdziekolwiek się da :)),więc może jednak dla urozmaicenia wrzosy..., ale może ktoś ma większe doświadczenie i wspomoże jakąś radą?












A to Misiek :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz