środa, 2 czerwca 2010

Dzień Po.

Wiem, ze piszę z dużym opóźnieniem, ale brak czasu daje mi w kośc. Tak to jest gdy remontuje się dom od podstaw. Staramy się z moją drugą połową większość napraw robic sami, czy to z chęci, czy z braku funduszy :). I dlatego to ciągle trwa. Ale, ale juz w piątek przychodzi specjalista od pieca i będzie nam wszystko montował, więc jak dobrze pójdzie to trzymajcie kciuki, w czerwcu wreszcie się wprowadzimy!

A oto pomieszczenie gospodarcze, w którym sama położyłam płytki.
Dołączę wkrótce więcej zdjęć, ale proszę o cierpliwość.
Wiem, ze to dzień po Dniu Dziecka, ale zyczę wszystkim dzieciom zarówno dużym, jak i małym wszystkiego najlepszego!

2 komentarze:

  1. Auuuu ja tez chce cos remontowac, przerabiac, ateraz głupiej farby sie boje chwycic aby nie zaszkodzic.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie martw się, wkrótce i Ty bedziesz ubabrana w farbie :) i rąk nie bedziesz miała siły unieśc. Ja mam prawie cały dom do odmalowania, po zamieszkaniu w nim psów, uroki życia z czworonogami :)
    Cały dom praktycznie wymalowałam sama i było warto, satysfakcja niesamowita.
    NIe bój się malowac, zawsze można poprawic :)

    OdpowiedzUsuń