wtorek, 31 sierpnia 2010

Po przerwie.

Wiem, ze bardzo długo nie pisałam, oj długo, ale jakoś nie było okazji. Wreszcie się przeprowadziłam i ciągle tylko biegam, sprzątam, maluję i tak zleciało. Wreszcie mam internet i łączę się ze światem.
Koszmarna pogoda u nas dzisiaj, leje strasznie i jest zimno, chyba juz lato się z nami zegna...
Przez tą pogodę nie mogę dojść do siebie, popijam drugą kawę ( dzięki Bogu za kawę), ale na razie bez efektu.
Nawet Misiek śpi cały czas i nie ma ochoty na zabawy, chociaż on praktycznie tylko śpi :)
Ale są i plusy deszczu, nie muszę latac z konefką i wszystkiego podlewac, bo nie mamy jeszcze zrobionego kranu na zewnątrz, no i widzę ze hortensja się przyjęła.
Chyba jednak się poświęcę i skoczę z parasolem do sadu pozbierać jabłek i upiekę szarlotkę, jak przykładna żona :)
Czyż to nie wspaniałe, ze mogę sobie wyjsc do własnego sadu i pozbierać jabłek kiedy tylko chce!
Ciągle nie mogę się tym nacieszyć :)
Nawet w deszcz :)
p.s. piosenka na dziś: Trwaj chwilo trwaj -Elżbieta Adamiak



Dojrzewające brzoskwinie


i nasza łazienka.


2 komentarze:

  1. Każdy z Nas ma cel w zyciu....specjalny dar albo wyjatkowy talent, po to, by obdarzać nim bliźnich.

    Świadomie wybieraj radość i obfitość. Odkrywaj swoja moc duchową i mentalną, moc, która graniczy z cudem. A będą zdażały się cuda....

    Koncentruj swoje życie na rzeczach godnych..Ja będę zawsze Ci dopingować abyś zbierała bogate plony...

    Kocham cie !!! E

    OdpowiedzUsuń
  2. ach...
    mogę tylko podziękowac.
    Jesteś wspaniała!

    OdpowiedzUsuń